NOWOŚĆ: ubezpieczenia majątkowe: Biznes Pro w InterRisk

Utworzono .

InterRisk poszerzyło swoją ofertę dla mikrofirm o pakiet ubezpieczeń pod nazwą Biznes Pro.

Biznes Pro jest adresowany do właścicieli firm handlowych, usługowych czy produkcyjnych o majątku i obrocie do 2 mln zł, oraz rozliczających podatek dochodowy bez względu na formę (ryczałt, karta podatkowa, księgi rachunkowe, książka przychodów i rozchodów).

Nabywca pakietu ma możliwość zawarcia umowy wieloletniej (do 3 lat). W zależności od profilu działalności firmy można ubezpieczyć jej majątek (np. budynki, maszyny i urządzenia, środki zainwestowane w adaptację lokalu czy recepty podlegające refundacji NFZ), przedmioty klientów oddane w celu wykonania usługi, np. naprawy, czy przedmioty należące do pracowników.
Wszystkie składniki majątku są ubezpieczane na zasadzie pierwszego ryzyka, co oznacza brak proporcjonalnego pomniejszania odszkodowania w przypadku ewentualnego niedoubezpieczenia – tak jak w przypadku ubezpieczeń domów i mieszkań.

InterRisk chroni majątek zarówno od pożaru, jak i od 21 innych ryzyk, m.in. aktu terroru, deszczu nawalnego, dymu i sadzy, gradu, huraganu, huk ponaddźwiękowego, katastrofy budowlanej.

Dodatkowo polisa obejmuje ochronę od kradzieży z włamaniem i rabunku, wandalizmu, stłuczenia i pęknięcia szyb i przedmiotów szklanych, rozmrożenia środków obrotowych. W przypadku sprzętu elektronicznego towarzystwo udziela ochrony w formule all risks. Dodatkowo pakiet umożliwia zawarcie umowy OC do kwoty 50 tys. zł (za szkody rzeczowe i osobowe) oraz ubezpieczenia kosztów stałych działalności (m.in. wynagrodzeń pracowników z tytułu umów o pracę, zużytej energii elektrycznej, abonamentu za telefony stacjonarne) poniesionych w czasie przerwy lub zakłócenia działalności spowodowanego szkodą powstałą bezpośrednio w wyniku: szkody w mieniu powstałej wskutek zdarzeń losowych lub szkody na osobie ubezpieczonego powstałej wskutek nieszczęśliwego wypadku skutkującego śmiercią lub jego trwałą niezdolnością do pracy.
(AM, źródło: InterRisk)

Niszczycielskie burze w Małopolsce

Utworzono .

Jak podało Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, w nocy z 5 na 6 sierpnia na obszarze województwa wystąpiły burze z silnymi ulewami, które spowodowały wezbrania rzek i potoków oraz gwałtowny spływ wód gruntowych, doprowadzając do licznych podtopień. Największe straty spowodowane lokalnymi podtopieniami odnotowano w powiatach limanowskim i myślenickim.

Państwowa Straż Pożarna interweniowała już ponad 210 razy w powiatach limanowskim oraz myślenickim. Dwie osoby zostały ranne bez zagrożenia dla życia. Ewakuowano 6 osób z miejscowości Czasław (gm. Raciechowice, pow. myślenicki), Pcim (gm. Pcim, pow. myślenicki) i Stadniki (gm. Dobczyce, pow. myślenicki). Działania związane są głównie z wypompowywaniem wody z zalanych piwnic i posesji oraz udrażnianiem rowów i przepustów. W obu powiatach strażacy wypompowali już wodę z 330 budynków, pozostało jeszcze 95. W miejscowości Pcim uaktywniło się osuwisko. Na chwilę obecną budynki nie są zagrożone.

W trzech miejscowościach są mieszkańcy, do których nie można dojechać. W Dąbiu (gm. Raciechowice, pow. myślenicki) wystąpił problem spowodowany zerwaniem mostu. Woda dostarczana  jest przez PSP, mieszkańcy mają zabezpieczoną żywność. W Wiśniowej (gm. Wiśniowa, pow. myślenicki) ok. 1000 mieszkańców, zostało odciętych przez zamulenia i rumowiska na drogach oraz uszkodzenia mostów (1 zerwany, 1 uszkodzony). Do posesji można dotrzeć pieszo. Natomiast w Kasince Małej (gm. Mszana Dolna, pow. limanowski) odciętych jest ok. 150 budynków przez uszkodzenia mostów. Mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby ewakuacji, mają zabezpieczoną żywność i wodę, którą dostarcza PSP. Uszkodzone są ponadto 2 fragmenty gazociągu w wyniku podmycia i uszkodzenia mostów. Na miejscu pracują specjalistyczne ekipy. Przywrócenie dostaw gazu do odbiorców ma nastąpić za ok. 2 doby. Bez prądu pozostaje ok. 3500 odbiorców – według informacji zakładu energetycznego jest to wina uszkodzonego słupa.

W wyniku wezbrania rzeki Stradomka w miejscowości Szczyrzyc (gm. Jodłownik, pow. limanowski) doszło do podtopienia szpitala. W jego wyniku 3 osoby zostały przeniesione do szpitala powiatowego w Limanowej, 10 osób zostało wypisanych do dalszej diagnostyki w trybie ambulatoryjnym, 20 osób pozostaje w szpitalu. Sytuacja stabilizuje się, zapewniono dostawę wody oraz prądu, trwają prace mające na celu przywrócenie placówki do normalnego funkcjonowania. Dodatkowo w wielu miejscowościach występują zalania infrastruktury drogowej, co utrudnia lub uniemożliwia przejezdność dróg.

W dalszym ciągu obowiązują 2 alarmy przeciwpowodziowe (na terenie powiatu myślenickiego i gminy Łapanów w powiecie bocheńskim) i 1 pogotowie (na terenie powiatu limanowskiego).

Obecnie (wg danych na dzień 6 sierpnia, g. 15.00) trwa szacowanie strat oraz usuwanie skutków gwałtownych opadów. Na miejsce udaje się minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski, który zapozna się z bieżącą sytuacją w powiatach myślenickim i limanowskim.

6 sierpnia w Kasince Małej, w pobliżu mostu na strumieniu Kasinianka, odbył się briefing prasowy ministra administracji i cyfryzacji Rafała Trzaskowskiego w związku ze skutkami intensywnych opadów atmosferycznych. Szef MAC obiecał, że zostaną wypłacone odszkodowania, które mogą wynieść od 6 tys. złotych wzwyż.

Na razie brak informacji o działaniach ubezpieczycieli związanych z szacowaniem szkód po nawałnicach.
AM, news@gu.com.pl
(źródło: MAC)

Nawet 1,9 mln osób pozostało w OFE?

Utworzono .

Mimo pesymistycznych przewidywań, lawina zgłoszeń w ostatnim miesiącu składania deklaracji o dalszym oszczędzaniu w OFE sprawiła, że w funduszach pozostanie 1,7–1,9 mln dotychczasowych członków. Ostateczna liczba będzie znana za ok. 10 dni.

1 sierpnia w cytowanej przez portal wp.pl depeszy PAP* prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk podał, iż od 1 kwietnia do 31 lipca do ZUS wpłynęło 1,58 mln oświadczeń o dalszym uczestnictwie w OFE. Według przewidywań szefa ZUS, na dalsze oszczędzanie w funduszach zdecydowało się 1,7-1,75 mln osób – więcej, niż spodziewał się Zakład. Tymczasem jak dowiedziała się stacja TVN24 Biznes i Świat, 1 sierpnia do ZUS trafiło ok. 300 tys. deklaracji przesłanych pocztą. To by oznaczało, iż w OFE może pozostać nawet 1,9 mln osób.

Jak podał portal tvn24bis.pl**, podczas odbywającego się 1 sierpnia spotkania z dziennikarzami dyrektor Departamentu Obsługi Klientów ZUS Magdalena Mazur-Wolak mówiła, że największe zainteresowanie ubezpieczonych złożeniem deklaracji odnotowano w ostatnim tygodniu lipca. – Najwięcej deklaracji złożyli mieszkańcy dużych aglomeracji: z Warszawy, Poznania, Gdańska, Krakowa – powiedziała. Dodała, że najbardziej aktywni w składaniu oświadczeń byli 30-latkowie.

Magdalena Mazur-Wolak zdradziła, iż 2% deklaracji wymagało procedury wyjaśniającej. Powodem były błędy polegające na braku podpisu czy wpisaniu niewłaściwych danych identyfikacyjnych. Niektórzy składali też więcej niż jedno oświadczenie, inni z kolei w oświadczeniach wskazywali, by ich środki były odprowadzane do ZUS. Podkreśliła, że w przypadku wadliwych oświadczeń ZUS będzie zgłaszał się do ubezpieczonego, a ten ma siedem dni na wyjaśnienie wątpliwości.

Z wyniku okienka transferowego umiarkowanie zadowolona jest Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych.

Dzisiaj już wiemy, że ponad 1,3 mln osób zapisało się do OFE, ale jeszcze wszystkie oświadczenia nie spłynęły. Tego, ile konkretnie osób zdecydowało się pozostać w funduszach emerytalnych, dowiemy się na początku sierpnia. To nie jest zły wynik, biorąc pod uwagę zakaz reklamy, który obowiązywał otwarte fundusze emerytalne, i bardzo znikome informacje po stronie rządowej – oceniła w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Małgorzata Rusewicz, prezes IGTE.

Z szacunków ZUS oraz analityków wynika, że w II filarze pozostanie ok. 10% z blisko 16,7 mln ubezpieczonych, którzy mogli pozostawić część składki w funduszach. Co więcej pewna część z 1,5 mln będzie przez krótki czas odprowadzać składki do OFE, ponieważ ze względu na tzw. suwak ich pieniądze będą na 10 lat przed przejściem na emeryturę stopniowo przesuwane na pokrycie zobowiązań w ZUS. Część przedstawicieli OFE twierdzi jednak, że takich osób jest niewiele, ponieważ dominują osoby w wieku do 45 lat.

Nie mamy jeszcze pełnego obrazu, ale rzeczywiście możemy powiedzieć, że to byli przede wszystkim klienci świadomi, osoby z trochę lepszym wykształceniem, które pozyskiwały informacje na temat ZUS, OFE oraz konsekwencji podjęcia swojej decyzji. Zazwyczaj są to też osoby, które mają trochę lepsze zarobki – uważa Rusewicz.

Część analityków szacuje, że osoba wybierająca OFE odprowadza przeciętnie o 33% wyższe składki w porównaniu do zwolennika ZUS. PTE nie mają jednak wątpliwości: nawet jeśli OFE wybierała zamożniejsza część z 16,7 mln ubezpieczonych, to i tak nie skompensuje to ubytku całkowitej liczby klientów.


Zdecydowanie mniej składek będzie płynęło w stosunku do 2013 roku i to będzie miało swoje konsekwencje dla rynku kapitałowego, a w długiej perspektywie również dla gospodarki. Przede wszystkim OFE będą miały mniej pieniędzy, aby móc inwestować na giełdzie i aby móc inwestować w rozwój polskich spółek – powiedziała prezes IGTE.

Inwestorzy na GPW prawdopodobnie już znacznie wcześniej uwzględnili taki scenariusz w swoich decyzjach, dlatego giełda nie powinna reagować na informacje dotyczące zapisów do OFE. To może mieć jeszcze znaczenie w przypadku niektórych spółek, gdzie OFE stanowią dużą część akcjonariatu i istnieje ryzyko, że będą musiały zmniejszyć swoje zaangażowanie bardziej, niż wcześniej prognozował rynek.

O ile rynek kapitałowy odczuł już mocno zmiany w systemie emerytalnym, to na rynku samych OFE dopiero odcisną one piętno. Na razie PTE czekają na ostateczne potwierdzenie, ilu będą mieć klientów i na jakie wpływy ze składek mogą liczyć. Rusewicz potwierdza, że konsolidacja rynku funduszy emerytalnych jest prawdopodobna. Zdaniem ekspertów, fuzje czekają najmniejsze OFE, które nie będą wystarczająco rentowne przy tej skali działalności.

– Patrząc na doświadczenia od momentu wejścia w życie nowego systemu emerytalnego, mniej więcej o połowę zmniejszyła się liczba otwartych funduszy emerytalnych. Można w związku z tym domniemywać, że ta liczba też będzie się w miarę upływu czasu zmniejszać – oceniła Rusewicz.

OFE muszą przystosować się do nowego otoczenia także ze względu na limity dotyczące aktywów, które mogą nabywać. Do końca tego roku są one zobligowane do posiadania portfeli inwestycyjnych, w których akcje stanowią aż 75%. To naraża fundusze emerytalne – które z definicji powinny być bezpieczne i dbać o wartość powierzonych środków – na duże wahania wartości ich aktywów.


W kolejnym roku OFE  będzie mogło zróżnicować swoje inwestycje, tylko 50% będzie musiało inwestować w akcje. Pozostałą część oszczędności będą mogły inwestować bezpieczniej, czyli na przykład w obligacje korporacyjne, listy zastawne, w jakieś długoterminowe inwestycje, które będą mniej ryzykowne niż akcje –wymieniła Małgorzata Rusewicz. Otwartym pytaniem pozostaje to, co zdecyduje Trybunał Konstytucyjny, ponieważ prezydent zgłosił wniosek do Trybunału o uznanie zakazu reklamy za niekonstytucyjny. Możliwe, że nie tylko do końca 2015 roku, lecz także w kolejnych latach i kolejnych okienkach transferowych OFE będą mogły się reklamować  – dodała prezes IGTE.

 

Ubezpieczenia osobowe: NNW dla turystów udających się w Tatry

Utworzono .

Od 9 do 17 sierpnia potrwa pilotażowa akcja dobrowolnego ubezpieczenia NNW PZU SA dla turystów udających się w Tatry. Polisę można nabyć podczas zakupu biletu wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego

Ochroną ubezpieczeniową w ramach NNW będą objęte w szczególności: turystyka piesza, rowerowa, narciarska, taternictwo powierzchniowe i jaskiniowe. Osobami uprawnionymi do objęcia ochroną są osoby kupujące bilet wstępu na teren TPN, bez względu na wiek.

Przystąpienie do umowy ubezpieczenia przez osobę uprawnioną następuje poprzez ustne wyrażenie woli przy zakupie biletu wstępu na teren TPN i opłaceniu składki ubezpieczeniowej. Potwierdzeniem zawarcia umowy jest certyfikat ubezpieczenia wydany podczas zakupu biletu wstępu do TPN wraz z biletem.

Zakres terytorialny ubezpieczenia to tereny Tatrzańskiego Parku Narodowego i słowackiego TANAP. Czas ochrony ubezpieczeniowej to okres od zakupu biletu i wejścia na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego do opuszczenia terenu TPN (również terenu słowackiego TANAP) jednak nie dłużej niż 7 dni.

Sumy ubezpieczenia z tytułu ryzyk objętych polisą (dotyczą 1 ubezpieczonej osoby)

  • świadczenie z tytułu śmierci – suma ubezpieczenia (SU) 10 tys. zł (wypłata świadczenia z tytułu śmierci równe 100% sumy ubezpieczenia)
  • świadczenie z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu – 20 tys. zł (świadczenie w takim procencie SU, w jakim doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu, do wysokości sumy ubezpieczenia)
  • zwrot kosztów nabycia przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych – 15% SU z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie więcej niż 10 tys. zł
  • zwrot kosztów przeszkolenia zawodowego osób niepełnosprawnych na terytorium RP – 15% SU z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie więcej niż 10 tys. zł
  • świadczenie za leczenie uciążliwe – 1% SU z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie więcej niż 1 tys. zł
  • świadczenia powypadkowe typu assistance na terytorium RP – pomoc medyczna, pomoc rehabilitacyjna, pomoc rehabilitacyjna i pielęgnacyjna.


Warunki szczególne:

  • wypłata jednorazowego świadczenia z tytułu wystąpienia zawału serca lub krwotoków śródczaszkowych – 8 tys. zł
  • włączenie do zakresu sportów wysokiego ryzyka oraz wyczynowego uprawiania sportu (w tym m.in. wspinaczka górska, kolarstwo górskie, downhill, jazda na nartach i snowboardzie)
  • zwrot kosztów leczenia – limit 20 tys. zł – w ramach SU dla kosztów leczenia
  • pokrycie kosztów akcji ratowniczej związanej z następstwem nieszczęśliwego wypadku i akcją po stronie słowackiej (śmigłowiec, pierwsza pomoc, transport do placówki medycznej) – pokrycie kosztów akcji niezwiązanych z NNW – w wyniku „braku siły” na wejście/zejście ze szczytów z franszyzą redukcyjną 30%

Składka za ubezpieczenie wynosi 0,50 zł /1 osobę.
(AM, źródło: TPN)

Ponad 2,8 mln zł świadczeń dla poszkodowanej w wypadku pod Grenoble

Utworzono .

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie została zawarta ugoda z  PZU SA w prowadzonym od 2009 r. postępowaniu dotyczącym odszkodowania, zadośćuczynienia i innych świadczeń dla najbardziej poszkodowanej osoby w katastrofie polskiego autobusu pod Grenoble (w 2007 r.).

W wyniku zawartej ugody (sygn. akt: IC 850/09) poszkodowana otrzyma w sumie ponad 2,8 mln zł.

Poszkodowana Agata K. z Warszawy w wyniku wypadku doznała złamania kręgosłupa i do dnia dzisiejszego porusza się na wózku. PZU SA, ubezpieczyciel autobusu, który uległ wypadkowi, przyznał poszkodowanej  kwotę 60 tys. zł i odmówił uznania dalszych roszczeń. Agata K. nie zgodziła się z takim stanowiskiem.

W efekcie zawartej częściowej ugody, poza wypłaconymi wcześniej 60 tys. zł, PZU SA dopłaciło jeszcze 1,1 mln zł oraz w najbliższym czasie zapłacić będzie musiało kwotę około 1,7 mln zł skumulowanej renty.

Suma wypłaconych świadczeń dla poszkodowanej wyniesie ponad 2,8 mln zł i jest to obecnie jedno z najwyższych odszkodowań dla pojedynczej osoby za jedno zdarzenie.

PZU SA nie zgodziło się na zwarcie ugody co do zwrotu kosztów zakupu specjalistycznego pojazdu dla poszkodowanej, przez co w tej części proces będzie się toczył dalej.

Nasi Partnerzy

  • 4
  • 5
  • 6
  • 7