*** SĄD NAJWYŻSZY NIE POZOSTAWIŁ WĄTPLIWOŚCI ***

Utworzono .

Sąd Najwyższy, choć odmówił podjęcia uchwały na wniosek Rzecznika Ubezpieczenia, w istocie jednak – w świetle uzasadnienia postanowienia z 27 czerwca 2014 r. (III CZP 2/14) – przesądził ostatecznie, iż osobie najbliższej przysługuje z OC sprawcy zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę wynikającą z naruszenia jej dobra osobistego, nawet gdy poszkodowany zmarł przed 3 sierpnia 2008 r. – komentuje Tomasz Młynarski z Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Nie da się ukryć, że u podstaw decyzji Rzecznika Ubezpieczonych o skierowaniu wniosku w tej sprawie legła w głównej mierze praktyka największych polskich ubezpieczycieli, którzy – lekceważąc właściwą wykładnię art. 448 k.c. oraz art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK – w sposób niemal całkowicie automatyczny odmawiali zaspokajania roszczeń członków rodziny osób zmarłych przed wejściem w życie art. 446 § 4 k.c. Nałożyły się na to – choć bardzo nieliczne – orzeczenia sądów powszechnych, które kwestionowały linię przyjętą przez Sąd Najwyższy. Rzecznik, licząc się z możliwością odmowy podjęcia uchwały, uznał jednak, że w tak szczególnie istotnej kwestii powinien jednak wypowiedzieć się rozszerzony skład Sądu Najwyższego. Jego pytanie dotyczyło wprawdzie dopuszczalności dochodzenia od ubezpieczyciela zadośćuczynienia z art. 448 k.c. w związku ze śmiercią osoby bliskiej, lecz zdecydował się poruszyć w uzasadnieniu wniosku również szereg dalszych wątpliwości, wywołujących teoretyczne i praktyczne kontrowersje.

Sąd Najwyższy odniósł się do czterech spośród sformułowanych problemów prawnych. Po pierwsze uznał, że w świetle dotychczasowego orzecznictwa nie może już budzić żadnych wątpliwości, iż w przypadku śmierci człowieka, najbliższym członkom rodziny przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, którego podstawę prawną może stanowić również art. 448 k.c. Uprawnionego do zadośćuczynienia należy traktować przy tym jako osobę bezpośrednio poszkodowaną czynem niedozwolonym, choć oczywiście musi on wykazać istnienie dobra osobistego, które zostało naruszone tym deliktem. Po drugie, świadczenie to niewątpliwie wchodzi w zakres odpowiedzialności wynikającej z obowiązkowego ubezpieczenia OC. Stanowisko takie zostało już zaakceptowane nie tylko przez Sąd Najwyższy, ale również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (wyroki z 24 października 2013 r. w sprawach C-22/12 i C-277/12), na co zresztą Rzecznik zwracał uwagę w swoim wniosku. Po trzecie, roszczenie o zadośćuczynienie przysługuje każdemu, czyje dobro osobiste zostało naruszone. W orzecznictwie nie przesądzono jeszcze, czy niezbędnym składnikiem naruszonego dobra jest istnienie formalnych więzi rodzinnych, zatem nie można póki co mówić o rozbieżnościach w tym względzie. Po czwarte zaś, jakkolwiek w dotychczasowej judykaturze dobro osobiste podlegające ochronie w przypadku śmierci osoby bliskiej ujmowane bywało w nieco odmienny sposób, to jednak rozbieżność w tym zakresie ma charakter pozorny i nie spowodowała rozbieżności przy stosowaniu prawa.
Stanowisko zaprezentowane przez Sąd Najwyższy prowadzi do wniosku, że organ ten dość wąsko postrzega przesłankę rozbieżności w wykładni prawa ujawnionej w orzecznictwie, której zaistnienie jest warunkiem koniecznym do podjęcia uchwały. Mimo że pokusił się o przedstawienie precyzyjnego poglądu na kilka poruszonych we wniosku kwestii, pominął pozostałe:
dopuszczalność dochodzenia zadośćuczynienia przez osoby, których bliscy przeżyli wypadek, ale z uwagi na szczególnie ciężki uszczerbek na zdrowia naruszone zostały dobra osobiste także osób najbliższych;
moment właściwy do badania stanu krzywdy po stronie pośrednio poszkodowanych;
sposób miarkowania wysokości zadośćuczynienia;
dopuszczalność uwzględniania w wysokości zadośćuczynienia z art. 448 k.c. otrzymanych kwot tytułem stosownego odszkodowania z art. 446 § 3 k.c.;
możliwość kumulacji roszczeń z art. 448 k.c. z tymi określonymi w art. 446 § 4 k.c.
Rzecznik Ubezpieczonych będzie z pewnością w dalszym ciągu zajmował się tymi problemami, również pod kątem ujawnienia ewentualnych rozbieżności w orzecznictwie.

Póki co pozostaje nam natomiast wyrazić szczerą nadzieję, że zakłady ubezpieczeń, które jeszcze niedawno w zaparte odmawiały uznawania roszczeń wynikających z art. 448 k.c., lecz w ostatnich miesiącach coraz częściej zmieniały front i decydowały się na merytoryczne badanie roszczeń, a nawet zawieranie w tych sprawach ugód, ostatecznie zaniechają dotychczasowej ekwilibrystki sprowadzającej się tak naprawdę do ignorowania obowiązującego porządku prawnego. Może skłoni ich do tego własna refleksja, może dostrzeżenie ryzyka reputacyjnego, a być może dopiero groźba interwencji organów nadzoru i ochrony konsumentów.

ERGO HESTIA WSPIERA ROWERZYSTÓW

Utworzono .

Ergo Hestia udostępniła pracownikom, którzy przyjeżdżają rowerami do jej sopockiej i gdańskiej siedziby, specjalne szatnie wyposażone w zamykane szafki, prysznice i suszarki do włosów. Może z nich korzystać kilkudziesięciu rowerzystów. Szatnie powstały w jednym z dwóch nowych budynków firmy, i jak zapewnia firma, cieszą się powodzeniem.

– W pierwszej połowie 2014 r. oddaliśmy do użytku dwa nowe budynki kampusu Ergo Hestii. Jest w nich nie tylko powierzchnia biurowa, mieszczą również ważne udogodnienia dla pracowników. Jednym z nich jest właśnie parking rowerowy z szatnią i prysznicami – mówi dyrektor Biura Komunikacji Ergo Hestii Maciej Kuźmicz. – Siedziba firmy znajduje się blisko plaży, wzdłuż której biegnie ścieżka rowerowa – to sprawia, że pracownicy coraz częściej decydują się na tę formę dojazdu do pracy. Wspieramy naszych rowerzystów: od dwóch lat przygotowujemy specjalne mapki rowerowe, a stojaki na rowery w garażach mamy już od dawna. Mamy nadzieję, że przebieralnie ułatwią decyzję o dojeździe tym, którzy byli jeszcze niezdecydowani – dodaje.

To nie jedyne „rowerowe” działanie, z którym Ergo Hestia wystąpiła w ostatnim czasie. W ramach akcji Hestyjnego Centrum Wolontariatu pod koniec sierpnia ponad 70 osób przejechało trasę z Helu do Gdańska liczącą ponad 100 km. EH zobowiązała się zapłacić na zadeklarowany wcześniej cel złotówkę za każdy przejechany kilometr. Zaangażowanie przełożyło się na kwotę 4598,9 zł. Pieniądze przeznaczono na zakup osprzętu do wózków inwalidzkich, który przekazano wytypowanym przez Fundację Integralia osobom z niepełnosprawnością.

*** UFG: Kampania na temat OC wchodzi do kin ***

Utworzono .

Od 19 września na ekranach kin w całym kraju będzie można zobaczyć spot filmowy „Nie wstępuj w związek, na który nie jesteś gotowy”, przygotowany w ramach wspólnej kampanii polskiego rynku ubezpieczeniowego*. Przypomina on, że warto wiedzieć, czy pojazd, którym będziemy kierować, ma polisę OC.
Z badań opinii publicznej wynika, że 80% polskich kierowców nie zdaje sobie sprawy, że siadając za kierownicą cudzego auta, powinni upewnić się, czy jego właściciel ma polisę OC**. Nie wiedzą, że kierowanie nieubezpieczonym pojazdem naraża ich na bardzo poważne konsekwencje finansowe. A Polacy coraz częściej korzystają z auta, motocykla, ciągnika, motoroweru, quada etc. innego niż własny. Jak wynika z danych z ogólnopolskiej bazy polis i szkód prowadzonej przez UFG, w ub.r. co czwarty wypadek drogowy spowodowany został przez kierowcę, który nie był właścicielem pojazdu.
Co więcej, jedynie 20% polskich kierowców wie, że gdy spowodują wypadek, prowadząc pojazd bez OC, to z własnej kieszeni muszą zwracać odszkodowanie za jego skutki – do spółki z posiadaczem nieubezpieczonego pojazdu. Ofiary takiego wypadku otrzymują odszkodowanie od UFG. Jednak po wypłacie świadczenia Fundusz występuje o zwrot wypłaconej sumy (tzw. regres) – zarówno do kierującego, jak i właściciela nieubezpieczonego pojazdu.
Prezentowany w kinach film „Nie wstępuj w związek, na który nie jesteś gotowy” jest częścią kampanii informacyjnej zainicjowanej w czerwcu tego roku. Obejmowała ona cztery filmy, które promowane były w Internecie. W ciągu trzech miesięcy filmy obejrzało w sieci ponad ćwierć miliona osób. Do projekcji w kinach wybrany został film w wersji „Warsztat”, który zyskał największą oglądalność wśród internautów. Spot będzie emitowany we wszystkich kinach Cinema City i Helios przez najbliższy tydzień, w ramach bloków reklamowych. Przewidywana widownia może sięgnąć nawet pół miliona osób.
– Celem wspólnej kampanii jest rozszerzenie kręgu osób zainteresowanych tym, czy dany pojazd ma OC i uświadomienie kierowcom, że nie jest to tylko sprawa jego właściciela. Szczególnie, że coraz częściej siadamy za kierownicą cudzego samochodu. Dla mnie istotne jest również to, że po raz pierwszy w historii polskich ubezpieczeń udało się nam zjednoczyć siły ubezpieczycieli wobec tak istotnej sprawy, która nie powinna być obojętna dla ponad 20 milionów polskich kierowców – podkreśla Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG.
*Inicjatorem i głównym sponsorem kampanii jest Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, wspólnie z instytucjami rynku ubezpieczeniowego: Polską Izbą Ubezpieczeń, Polskim Biurem Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Rzecznikiem Ubezpieczonych oraz Komisją Nadzoru Finansowego jako partnerem honorowym. Partnerami kampanii jest 12 firm ubezpieczeniowych: AXA Direct, Benefia, BRE Ubezpieczenia, Compensa, Ergo Hestia, Generali, Gothaer, Liberty Direct, Link4, PZU, TUW „TUW”, UNIQA.

Generali: Udział w akcji „jedz jabłka”.

Utworzono .

Grupa Generali Polska też chce pomóc polskim producentom jabłek. Dlatego przyłączyła się do ogólnopolskiej akcji „jedz jabłka”. Od 17 września przez kolejne dni Grupa Generali Polska częstuje swoich pracowników owocami z polskich sadów. - Jabłka zakupione przez Generali pochodzą z rodzimych sadów, z tegorocznych plonów. Mamy nadzieję, że akcja wspierająca polskich sadowników spotka się z ciepłym przyjęciem wśród naszych pracowników – mówi Joanna Skoczylas, zastępca rzecznika prasowego Generali.

Ubezpieczenie NNW dzieci i młodzieży szkolnej

Utworzono .

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego rodzice ponoszą wydatki związane z edukacją swych dzieci, które nie zawsze budzą ich wnikliwe zainteresowanie. Są to składki na Radę Rodziców, Komitet Rodzicielski oraz, z reguły tajemnicza, składka na ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). W związku z tym, że z reguły najniższą kwotą spośród trzech wspomnianych składek jest składka na ubezpieczenie NNW, siłą rzeczy budzi najmniejsze zainteresowanie. Niesłusznie.


Z reguły, w związku z dużą liczbą spraw, za które rodzice są odpowiedzialni, nie interesują się kolejnym wydatkiem, do którego już zdążyli się przyzwyczaić. Zainteresowanie następuje jednak wówczas, gdy dochodzi do dramatycznej sytuacji – wypadku dziecka, oraz możliwości uzyskania świadczenia ubezpieczeniowego. Wtedy dopiero dochodzi do zderzenia z rzeczywistością, albowiem okazuje się, że wypłacone świadczenie jest niewspółmierne do rzeczywistych następstw wypadku. Pragniemy zatem przybliżyć konstrukcję ubezpieczenia NNW, aby możliwe było objęcie jak najpełniejszą ochroną ubezpieczeniową dzieci i młodzieży na wypadek następstw nieszczęśliwych wypadków.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że ubezpieczenie NNW, mimo powszechności zawierania umów w szkołach, nie jest ubezpieczeniem obowiązkowym. Rzeczywiście, rodzice mają wrażenie, że szkoła musi objąć swych uczniów ubezpieczeniem i należy w związku z tym opłacić składkę. Jest inaczej, szkoła może zawrzeć umowę ubezpieczenia. Generalnie chęć zawierania takiej umowy należy przyjąć z aprobatą, zgodnie z wyrażoną niegdyś słuszną opinią, „iż należy się ubezpieczać”, istotne są jednak warunki obowiązywania umowy.

Czytaj cały artykuł w "Gazecie Ubezpieczeniowej" nr 35/2014

Nasi Partnerzy

  • 4
  • 5
  • 6
  • 7